LifeFree.pl

Chata nad Wisłokiem - Komańcza

Chata nad Wisłokiem
  • Nazwa: Chata nad Wisłokiem
  • Miejscowość: Komańcza, podkarpackie
  • Adres: Wisłok Wielki 39
  • Telefon: Monika 509 755 665 , Piotr 602 295 680
  • WWW: strona www

Pamiętnego lata, omamiona wizją spokoju i wspaniałości, wyruszyłam wraz z grupą znajomych na babski wypad w Beskid Niski oraz w Bieszczady! Zatrzymałyśmy się w chacie Piotra i... przepadłam! Magia miejsca, błoga cisza, kawa u studni, ptasie trele, stada pasących się owiec i kóz, miliony gwiazd, błękit nieba, zapach łąk, szum rzeki, zielone góry, a wśród nich wiekowe cerkwie i chaty! Jakby czas zatrzymał się na starej baśni! Oczy nie mogły nasycić się pięknem, a dusza nadziwić przestrzenią! Urzeczona i rozkochana wróciłam jednak do domu, do pracy, do miasta, wróciłam do zgiełku świata! Tylko po to by tęsknić i śnić...

Dziś już wiem, że pierwsza wizyta w chacie rozpoczęła zupełnie nowy rozdział mojego życia. Wszelkie przypadki, wypadki, epizody, zdarzenia, sposobności i ewentualności prowadziły mnie właśnie tutaj! Dlatego pomimo wielu lęków porzuciłam miejski żywot i etat w szkole, a wszystko co było mi znane zamieniłam na wielką niewiadomą, gdzieś na końcu świata! Pracę nauczyciela wymieniłam na stanowisko palaczo - kucharzo - sprzątaczo - budowlańca! :) Jeśli ktoś pomyślał, ze decyzja przyszła od tak… Decyzja tak diametralnej zmiany życia nie przyszła łatwo A po trzech latach od pierwszej wizyty mój zachwyt nie zmalał, czasem wręcz trudno mi uwierzyć w to, że naprawdę tu jestem, mieszkam, żyje.

Chata nad Wisłokiem stała się naszym domem i wspólną pasją. Na iście sielskie życie wciąż brak nam czasu, a i łatwo wcale nie jest, bowiem niekończąca się praca potrafi przytłoczyć. Remont ponad stuletniej chyży to wielkie wyzwanie dla naszych ciał, umysłów i umiejętności. Zwłaszcza, że większość prac wykonujemy sami, od czasu do czasu wspierani pomocą rodziny, przyjaciół oraz sąsiadów . I tak żyjemy budując, gipsując, malując, stawiając ściany, przybijając gonty, czyszcząc bele, kładąc płytki, cyklinujac i ługując dechy, projektując przestrzeń od piwnicy po dach! Na koniec dnia siadamy zmęczeni, ale za to bardzo szczęśliwi i podziwiamy pracę naszych rąk, mając jedynie siły na nikły uśmiech... przez sześć lat chata przeobraziła się nie do poznania! I choć z remontową ekipą pewnie byłoby szybciej to nie byłoby tak wspaniałej satysfakcji i tak wielkiej radości! Pamiętam to niezwykłe uczucie uniesienia kiedy kończyliśmy nasz pierwszy pokój dla gości, kameralną "Ćwirlandię"... nazwa wzięła się stąd, iż na belkach tej dawnej stajenki mieszkały ptaszki! Piotr z czystym sumieniem może rzec: "uratowałem ten dom, oddałem mu serce, duszę i każdą wolną chwilę, zrobiłem w nim niemal wszystko"! A ja mogę dodać "wspieram Cię, jestem, będę"!

Wciąż rozmawiamy, wpadamy na nowe pomysły, planujemy i marzymy... o kilkuosobowej bani wodnej, o piecu chlebowym z wędzarnią, o ogniskowej wiacie, o tarasie z widokiem na rzekę, o piwniczce pełnej miodu i wina... praca przy chacie pewnie nie skończy się nigdy! Już w czerwcu zaczynamy budowę dodatkowego, drewnianego domku dla gości, na ganku którego chcemy organizować koncerty, spektakle oraz letnie kino! Pragniemy bowiem by nasza chata była otwarta na ludzi, na kulturę i ciekawe inicjatywy! Zbliża się nasz pierwszy sezon, nasz początek... a przecież każdy początek jest tylko dalszym ciągiem! Gdzie i jak zatem to wszystko tak naprawdę się zaczęło?

Chata nad Wisłokiem składa się z trzech klimatyzowanych pokoi które są  2, 3 i 4 osobowe,na naszych gości czekają regionalne posiłki i tradycyjna polska kuchnia .